Treść zapytania

2026.02.11 godz. 23:38 Zabrzezina, Małopolskie

Koniec terminu prawa jazdy

Wyjaśnienie sytuacji

Witam może ktoś tutaj mi pomoże zrozumieć sytuację. Mąż ma prawo jazdy wydane na czas określony. Ważność dokumentu skończyła mu się 6 lat temu,tak wiem ze to bardzo długi okres czasu. Przy zmianie pracy do której doszło pół roku temu został zatrudniony między innymi jako kierowca plus jeszcze kilka innych stanowisk. Kilka dni temu w drodze powrotnej ze szkolenia na które wysłała go firma,jechał też samochodem służbowym,był sprawcą wypadku-zasnął za kierownicą,gdzie nigdy wcześniej mu się to nie zdarzyło,ogólnie pierwszy i ostatni mandat dostał dwa lata temu za przekroczenie prędkości. O tym że mąż ma nieważne prawo jazdy dowiedział się właśnie w dniu wypadku kiedy policja go o tym poinformowała. Mandat oczywiście przyjął,opłacił,teraz musi się stawić znowu na komisariat aby dowiedzieć się co dalej czy dostanie kolejny mandat za brak prawa jazdy czy sprawa oprze się o sąd. W międzyczasie mąż umówił się do lekarza aby zrobić ponownie badania,by móc złożyć wniosek o przedłużenie prawa jazdy. Wiem że to jego zaniedbanie bo to on powinnien wiedzieć kiedy kończy mu się prawo jazdy,tylko to co mnie dziwi i jest dla mnie niezrozumiałe,dlaczego policja przy wystawianiu mandatu te dwa lata temu nie poinformowała go o tym że ma nie ważne prawko,dlaczego mu go nie zablokowali...mało tego przy każdej kontroli prędkości,gdzie policja kontrolowała wybrane samochody też mu nikt nie powiedział że prawo jazdy jest nie ważne gdzie mąż musiał się wylegitymować i prawkiem i dowodem osobistym. Nawet po tej kolizji do której doszło kilka dni temu nadal mu go nie zablokowali elektronicznie,na CEPik widnieje informacja że prawo jazdy straciło ważność ale kierowca posiada uprawnienienia. Kolejną kwestia jest to że dowiedział się że pracodawca może go pociągnąć do odpowiedzialności finansowej za roztrzaskany samochód,ponieważ towarzystwo ubezpieczeń może nie wypłacić AC lub zażądać zwrotu pieniędzy. Wiem,że to mąż zawinił,kobieta w kadrach gdy się przyjmował robiła skan prawo jazdy,dlaczego pracodawca nie sprawdził ważności dokumentu,jeżeli wiedział że powierza mu samochody służbowe. Wiem że teraz blokują prawko elektronicznie,ale to jak z pracą w handlu pracownik przyniesie książeczkę sanepidowską ale to na pracodawcy obowiązek jest sprawdzić czy faktycznie ma wbite badania... Niewiem już co robić nie obawiamy się tego mandatu który zapewne nie będzie niski- z racji tego że prowadził bez ważnego prawa jazdy,ale czy pracodawca ma prawo do tego aby np. żądać zwrotu kosztów za naprawę w momencie kiedy ubezpieczalnia umyje ręce? Wiem że pracodawca może pociągnąć pracownika do trzech wypłat brutto,tylko czy aby na pewno tutaj jest całkowita wina pracownika? Z tego co czytałam już na kilku stronach to jest naruszenie zasad BHP przez pracodawcę,ponieważ na nim leży obowiązek sprawdzenia ważności dokumentów.Będę wdzięczna o odpowiedź.

Nikt nie odpowiedział jeszcze na to pytanie.

Chcę dodać odpowiedź!

  • Jeśli jesteś prawnikiem Zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi
  • Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś.

Dodaj odpowiedź